Grupa naTemat

Europejska Inicjatywa Obywatelska na rzecz legalizacji marihuany - cz.2

Zróbmy z Polski prawdziwą "zieloną wyspę"!
Zróbmy z Polski prawdziwą "zieloną wyspę"! Maciej Kowalski (Wolne Konopie) na podstawie ec.europa.eu
Niecałe trzy tygodnie po rozpoczęciu zbiórki, petycja do Komisji Europejskiej na temat legalizacji marihuany w całej Europie jest jedną z najbardziej popularnych inicjatyw w Polsce. Tak na naszych oczach tworzy się historia.

O rozpoczęciu inicjatywy pisałem już kilkanaście dni temu. Odzew? 11 tysięcy lajków, ponad 25 tysięcy podpisów pod inicjatywą i rekordowe 64 tysiące osób deklarujących udział w wydarzeniu na Facebooku. Specjalne audycje poświęcone inicjatywie wyemitowane zostały m.in. w Polskim Radio 24 i radiowej Czwórce.


Entuzjazm i zaangażowanie, jakie budzi ten projekt rodzą ogromne nadzieje. Spływają do nas wyrazy uznania ze wszystkich zakątków Europy, a za naszym przykładem idą kolejne kraje. W ubiegłym tygodniu za naszą namową do akcji dołączyła Bułgaria, kilka dni temu Niemcy, a w planach na najbliższe tygodnie jest start kampanii w Czechach i Hiszpanii. Do tej pory tylko dwie europejskie inicjatywy spotkały się z większym odzewem w Polsce. Biorąc poprawkę na czas, który pozostał do końca zbiórki (20/11/2014), mamy szansę pobić wszelkie rekordy.

Europejska Inicjatywa Obywatelska jest stosunkowo nowym narzędziem, które daje obywatelom Unii Europejskiej możliwość bezpośredniego wpływu na kształtowanie prawa. W związku z setkami pytań, jakie otrzymałem po publikacji ostatniego tekstu, poniżej krótkie zestawienie najczęstszych pytań i wątpliwości:

Czy moje dane są bezpieczne? TAK. Szczegółowe informacje na temat bezpieczeństwa przechowywania danych można znaleźć na stronach Komisji Europejskiej. Nie ma żadnych obaw o to, że personalne dane trafią w ręce organów ścigania.

Ile już zebraliśmy? Na chwilę, kiedy to piszę - ponad 57 tysięcy. Tutaj można na bieżąco można śledzić postępy w poszczególnych krajach.

"To i tak nic nie da" - W przeciwieństwie do dziesiątek innych "petycji", które krążą po Internecie w różnych sprawach, Europejska Inicjatywa Ustawodawcza jest oficjalnym elementem tworzenia prawa. Nic do gadania nie ma tu ani Tusk, ani nikt z polskiego cyrku na Wiejskiej - po zebraniu wymaganej liczby podpisów nasze postulaty trafiają prosto do Komisji Europejskiej.

"Europa się obija" - Polska rzeczywiście jest przodownikiem, ale to chyba tylko powód do dumy? Pozostałe kraje przygotowują się do rozpoczęcia zbiórki i jak pokazują przykłady Bułgarii, czy Estonii - jak już wezmą się za robotę, idzie im to całkiem dynamicznie. Jesteśmy w stałym kontakcie z organizacjami prolegalizacyjnymi w całej Europie.

Co po osiągnięciu progu? Nic. Widoczne na https://ec.europa.eu/citizens-initiative/REQ-ECI-2013-000023/public/map.do progi służą tylko temu, aby mechanizm inicjatywy miał prawdziwie europejski wymiar. Nie wystarczy zebrać miliona podpisów w jednym kraju, trzeba pokazać silne zaangażowanie przynajmniej 7 państw. Samo przekroczenie progu nic jednak nie daje - gramy wszyscy do jednej bramki i dopiero zebranie miliona podpisów daje nam szanse powodzenia. Pod inicjatywą dotyczącą ochrony zarodków podpisało się w Polsce prawie ćwierć miliona ludzi. Można? Polska powinna zebrać przynajmniej 100-150 tysięcy podpisów.

Gdzie podpisać? Po pierwsze trzeba wejść na stronę inicjatywy na bezpiecznych serwerach Komisji Europejskiej: https://ec.europa.eu/citizens-initiative/REQ-ECI-2013-000023/public/. Następnie należy kliknąć "wyraź poparcie" i podać swoje dane. Po otrzymaniu komunikatu o zapisaniu Twojego głosu, nie zapomnij zaprosić znajomych!

Co dalej? Zakładając, że uda nam się zebrać wymaganą liczbę podpisów, projekt trafi do prac w Komisji Europejskiej, a dalej w razie pozytywnej oceny do Rady i Parlamentu Europejskiego. Niezwykle istotne jest stałe poparcie dla projektu ze strony tych instytucji, dlatego zdecydowałem się kandydować do Parlamentu Europejskiego (więcej na ten temat w wydarzeniu na Facebooku "Głosuję na Wolne Konopie do Parlamentu Europejskiego!").

Dziękuję wszystkim, którzy już podpisali inicjatywę i tym, którzy dopiero to zrobią. Warto uświadomić sobie, że władza jest w naszych rękach - w europejskich instytucjach pokłada się duże nadzieje w mechanizmie Europejskiej Inicjatywy Obywatelskiej, dlatego Komisja Europejska nie może sobie pozwolić na odrzucenie głosu miliona obywateli UE. Nie zmarnujmy tej szansy.
ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
MarihuanaUnia Europejska
Skomentuj