O autorze
Wojna z narkotykami okazała się całkowitą porażką, a prohibicja narkotykowa powoduje więcej szkód niż pożytku. Zmieńmy to. Posiadanie i uprawa konopi na własny użytek, podobnie jak w Zachodniej Europie, nie powinna być karana.

Od ponad 10 lat aktywnie angażuję się w ruch na rzecz reformy polityki narkotykowej. Jestem jednym z założycieli Gazety Konopnej Spliff, współtworzyłem serwis hyperreal.info i od lat aktywnie wspieram działalność Wolnych Konopi (wcześniej Kanaby). Jestem też założycielem HemPoland - pierwszej w Polsce firmy zajmującej się wielkopowierzchniową uprawą i przetwórstwem konopi przemysłowych (włóknistych).

Poza notorycznym łamaniem przepisów ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, jestem wręcz chorobliwie praworządnym obywatelem. Mam żonę, syna, wykształcenie i pracę. Płacę podatki i segreguję śmieci... Nie czuję się przestępcą. Takich jak ja, jest w Polsce blisko 3 miliony.

www.facebook.com/maciejkowalski85

Kto się boi konopi?

Gdzie się podziali zwolennicy karania za posiadanie?
Gdzie się podziali zwolennicy karania za posiadanie? sxc.hu
W kraju z najbardziej surowymi przepisami antynarkotykowymi w Europie, stacje telewizyjne nie są w stanie znaleźć jednej osoby, która odważy się stanąć w obronie prohibicji. Gdzie się pochowali wszyscy obrońcy moralności i dlaczego boją się rozmawiać o roślinie?

Dzisiaj rano zostałem zaproszony do udziału w wieczornym programie jednej z głównych stacji telewizyjnych. Popołudniu zostałem poinformowany, że niestety nie udało się znaleźć nikogo, kto zechciałby ze mną rozmawiać. Nie jest to pierwszy taki przypadek, a problemy ze znalezieniem prohibicjonistów zgłaszały nam już niemal wszystkie stacje telewizyjne i rozgłośnie radiowe.



W mojej ocenie przyczyna jest prosta - nawet sami zwolennicy surowych kar za posiadanie są świadomi totalnego braku argumentów popierających ich postawę. Wszelkie próby obrony funkcjonujących przepisów za pomocą racjonalnych tez, czy doświadczeń innych państw, są skazane na porażkę. Dla prohibicji zwyczajnie nie ma usprawiedliwienia. Jeszcze kilka lat temu publiczne poparcie dla liberalizacji przepisów narkotykowych było nie lada wyczynem, na który stać było niewielu. Dziś jak widać ze święcą szukać osoby, która z ręką na sercu jest w stanie powiedzieć: "tak, popieram karę 3 lat pozbawienia wolności za jointa".

Ktoś mógłby stwierdzić, że przyczyna leży gdzie indziej - że nikt nie chce z nami rozmawiać z tych samych powodów, dla których swego czasu na czarnej liście zagościł śp. Andrzej Lepper. Otóż nie wydaje mi się, bym kiedykolwiek robił oborę ze studia, czy nie wykazywał się należytym szacunkiem dla rozmówcy. Przeciwnie - za każdym razem daję oponentowi przedstawić swoje racje - a że zwyczajowo sami się w ten sposób pogrążają to już nie moja w tym wina (zresztą oceńcie sami:
TAK czy NIE - Maciej Kowalski vs Wojciech Pasieczny 04.09.2014,
Maciej Kowalski vs Łukasz Ługowski 29.07.2014 To był dzień,
TAK czy NIE - Maciej Kowalski vs Sławomir Neumann 01.07.2014).

Drodzy czytelnicy - pomóżcie biednym mediom znaleźć dla mnie godnego rozmówce. Jeśli znacie jakieś ciekawe postaci, które nie wstydzą się pod własnym nazwiskiem powtarzać farmazonów o konieczności stosowania represji karnych wobec użytkowników marihuany - piszcie w komentarzach, może uda się ich zaprosić!

Polub mój fanpage:

Trwa ładowanie komentarzy...